inż. Andrzej J. Kraśnicki
www.grawitacja.vel.pl
Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
|
Warszawa 5.05.2003r.
|
Artykuł dyskusyjny
Odpowiedź na recenzję mojej książki p.t. "Noemi i latające dyski"
napisanej w Biuletynie Śląskiego Klubu Fantastyki przez Pana
Tadeusza A. Olszańskiego
Bajka dla głupich dzieci.... i głupich recenzentów.
Zastanawiałem się czy nie przesadzam w pejoratywnym określeniu mojego Szanownego Recenzenta. Ale jak nazwać kogoś, kto nie rozumie tego, co czyta i do tego wysnuwa mylne, nieuzasadnione wnioski?
Ale do rzeczy.
Książka moja nie jest przeznaczona dla dzieci, a tym bardziej głupich.
Została pomyślana jako beletrystyczne wprowadzenie w trudną, nawet dla bardziej mądrych Recenzentów - teorię grawitacji.
Czym więc jest grawitacja?
Nie tylko tym, co trzyma nasze nogi przy ziemi. Jest parametrem czasoprzestrzeni. I to może najważniejszym.
Jest wielką, fundamentalną siłą przyrody, która wiąże i utrzymuje w równowadze wszystkie gwiazdy, planety, księżyce, mgławice i cały Wszechświat.
Mimo, że jak elektryczność jest odczuwalna i wszechobecna wokół nas - jest jedną z najbardziej tajemniczych i niedostępnych sił przyrody.
Omawiając w książce możliwości ujarzmienia i opanowania tego fenomenu natury- chciałem zwrócić uwagę na ogromne korzyści i możliwości, jakie faktycznie otwierają się przed naszą, ludzką cywilizacją.
I właśnie, opisane w niej możliwości przemieszczania się w czasie, przenikania przez materialne ściany, teleportacja, telekineza mogą faktycznie stać się dostępne dla ludzi po opanowaniu grawitacji.
Wszystko, /albo prawie wszystko/, co opisałem w swojej książce może pewnego dnia- /a zapowiada się, że szybko ten czas się zbliża/ stać się najprawdziwszą rzeczywistością!
Piszę o tym szerzej w swoich artykułach na stronach internetowych: www.grawitacja.mogilno.com oraz www.ndw.v.pl
Jednak, aby zrozumieć przesłanie zawarte w mojej książce trzeba mieć przynajmniej minimum współczesnej wiedzy technicznej oraz znajomość osiągnięć fizyki teoretycznej, teorii względności, i mechaniki kwantowej.
Dla kogoś o ciasnym umyśle przepojonym bzdurami Tolkiena niedostępne, niezrozumiałe są pojęcia lewitacji i telepatycznego sterowania latającym dyskiem.
A takie dyski latają wokół nas - tylko ślepi ich nie widzą lub nie chcą widzieć!
Aby zrozumieć tezy zawarte w moich "bajkach" trzeba nieco wiedzieć o osiągnięciach teoretycznych Einsteina, Rogera Penrose, Stephena Hawkinga, Paula Daviesa, prof. Jana Pająka, prof. Arkadiusza Jadczyka.
Z pracami naukowymi prof. Pająka zapoznałem się już po napisaniu książki i ku mojemu zdziwieniu i satysfakcji w pełni potwierdzają, ba- niekiedy wyprzedzają moje fantastyczne hipotezy i przewidywania.
Również prof. Jadczyk, z którym utrzymuję kontakt internetowy ostrożnie aprobuje moje pomysły.
Mam nadzieję, że wbrew druzgocącej krytyce Szanownego Recenzenta moja książka zainspiruje młodych, genialnych naukowców do realizacji moich pomysłów i do ujarzmienia i podporządkowania ludziom tej cudownej, fenomenalnej siły przyrody, - jaką jest grawitacja.
A niedouczeni krytycy niech zostaną przy swoim Tolkienie, przewodnikach po Bieszczadach i stosunkach ukraińskich.
Niech każdy zajmuje się tym, na czym naprawdę się zna.
inż. Andrzej J. Kraśnicki
|